Odnośnie wolności – zaczęłam obserwować, jak różne platformy podchodzą do kontrowersyjnych treści. Na jednej z nich był wątek o filmach z wypadkami – oczywiście z ostrzeżeniem, ale dostępny. W komentarzach masa ciekawych opinii o etyce, granicach i świadomości społecznej. Takie rzeczy nie przejdą w mainstreamie.
Zależy gdzie. W niektórych mikrospołecznościach online da się jeszcze złapać ten klimat. Mało ludzi, ale konkretni. Nikt nie wrzuca śniadania, tylko się gada o konkretnych sprawach – o grach, filmach, nawet o piractwie kiedyś vs dziś.
Powiem Wam, iż niezależna platforma społecznościowa bez cenzury to wcale nie taka utopia. Trafiłem na jedną całkiem niedawno – społeczność może mała, ale rozmowy konkretne, moderacja tylko przy hardkorowych akcjach. Działa to lepiej niż myślałem.